-Cześć-śmiało podał dłoń-Miło cię poznać poznać.-powiedział z wyraźnym akcentem.
-Hej. Mnie ciebie też.-Lou uśmiechnął się i potrząsnął lekko dłonią-To my już może pójdziemy. -powiedział do Harry'ego.
Wyszli i właśnie w tym momencie Harry pożałował jeszcze bardziej. Uwielbiał blask w oczach Louis'a. Ale nie tym razem.
-Cholera! Jakim ja idiotą muszę być!-powiedział do siebie. Jedyne, co mu pozostało, to mieć nadzieję, że nic więcej się z tego nie wywiąże.
Pół godziny później Louis miał wrażenie, jakby znał Collin'a kilka lat. Opowiadali o sobie nawzajem, o swoich znajomych, rodzinie, zainteresowaniach...
-Lou, jak długo jesteś gejem?-zapytał Collin. Siedzieli obok siebie na brzegu fontanny. Lou oparł się łokciami o kolana, a w dłoniach obracał kamyk.
-Szczerze mówiąc, to zorientowałem się około miesiąca temu, ale dopiero kilka dni wstecz zerwałem z dziewczyną.
-Późno to zrobiłeś.-zauważył
-Tak, wiem. Tak jakoś wyszło.
-Jeśli mogę zapytać, jakim cudem, między tobą a Harry'm nic nie ma? Jeśli nie ma oczywiście.-Louis spojrzał na Collin'a i lekko się zaśmiał.
-Może dlatego, że Hazz jest hetero?
-Co? Przecież jest gejem.-Collin zaśmiał się, za to Louis spoważniał. Z jego rąk wypadł kamyk, którym do tej pory się bawił. Wyprostował się i spojrzał na Collin'a.
-Żartujesz, prawda?
-Nie. Serio. Myślałem, że wiecie. W końcu się przyjaźnicie.
-Tak, ale... nic nam nie powiedział.
-Może się bał?
-Może... Jak długo o tym wiesz?
-Powiedział mi około dwóch miesięcy temu, kiedy nie był jeszcze tego pewny.
-Możemy już wracać?-Lou zapytał cicho.
-Jasne.-odparł Collin z lekkim uśmiechem.
Louis nie mógł zasnąć. Powodem tego były setki pytań i przemyśleń kłębiących się w głowie chłopaka. Powinien teraz myśleć o Collinie, ich spotkaniu. Ale jeśli H był gejem i przedstawił Lou innego geja... Czy Lou nie miał szansy u Harry'ego? Czy Harry dowiadując się o orientacji przyjaciela, chciał go popchnąć w stronę Williamsa, tylko dlatego, żeby mieć pewność, że Louis nie zakocha się w nim? "Ale on nie wie, że już za późno." . Louis czuł, że nie wiadomo, jak cudownym chłopakiem okazałby się Collin, nie zmieni w jednym momencie uczuć do Styles'a. A może już na obecnym etapie powinien odpuścić?
-Dlaczego mi nie powiedziałeś?-zapytał Louis, podchodząc od tyłu do Harry'ego. Skorzystał z okazji, kiedy reszta chłopaków przygotowywała się do sesji. Harry odwrócił się.
-Wystraszyłeś mnie! Nie powiedziałem ci czego?-Styles wyglądał na zdezorientowanego.
-Że jesteś gejem!
-Ciszej Louis!
-Dlaczego ciszej? Dlaczego nam nic nie powiedziałeś?-oczy Lou przepełniły się smutkiem i żalem.-Nie ufasz nam?
-Nie! Wręcz przeciwnie! Ufam i to bardziej niż komukolwiek. Ale... zabrakło mi odwagi. Wiesz jak trudno było powiedzieć Collinowi, rodzicom, siostrze? -wbił wzrok w podłogę-Skąd w ogóle o tym wiesz?
-Collin mi powiedział.
-Tak po prostu "Ej, Lou! Wiesz, Hazz jest gejem!" ?
-Nie, on... Nieważne, powiedział mi.
-Ale ja chcę wiedzieć.-Harry wypowiedział słowa głośniej i dosadniej, niż miał zamiar.
-On... Zapytał się, dlaczego między nami nic nie ma.- Harry nie odpowiedział. Korciło go, aby zapytać Louis'a co mu odpowiedział. Ale Louis się oddalił. Nie dał mu nawet szansy zadać pytanie.
Harry nie spodziewał się, że ktokolwiek dowie się nie od niego samego. Prędzej czy później chłopacy dowiedzieliby się, ale od niego. Widział, że Lou jest przygnębiony, a podczas zdjęć na jego twarzy widniał udawany uśmiech. Louis zastanawiał się, dlaczego Harry powiedział komuś kogo w porównaniu z zespołem zna naprawdę krótko. Po sesji Harry podszedł do Louis'a, stanął za nim, wyszeptał ledwo słyszalne "przepraszam" i zanim Lou się obejrzał, Harry'ego już nie było.
TYDZIEŃ PÓŹNIEJ
-Dostałem propozycję zagrania w kolejnym meczu charytatywnym.-powiedział Lou. Był z Collin'em na spacerze. Słońce zaszło i Londyn powoli pogrążał się w mroku. Po kilku dniach znajomości Tomlinson czuł się pewnie w towarzystwie Collin'a i bez skrępowania mógł powiedzieć, że był on świetnym facetem. Każdy go mógł chcieć. Ale to właśnie Louis miał ku temu cholernie wielką szansę.
-To świetnie! Na jaką rzecz?
-Po raz drugi dla Bluebelll Wood Children's Hospice.
-To w Doncaster, prawda?
-Tak. Cała rodzina tam będzie.-uśmiechnął się na samą myśl o ukochanym sporcie, w rodzinnym mieście, na szczytny cel. Z zamyślenia wyrwał go dotyk palców, które powoli wplatały się pomiędzy jego. Spojrzał an chłopaka, a ten lekko się uśmiechnął.
-Ja też mogę tam być?-zapytał, spoglądając w jego oczy.
-Oczywiście! Jedź z zespołem, to dostaniesz się na miejsce bez problemu.- zaśmiali się oboje. Nie zauważyli upływającego czasu, póki nie znaleźli się pod domem Louis'a.
-No to... Cześć-powiedział Lou.
-Pa..-odpowiedział Collin. Pochylił się delikatnie do przodu. Lou spanikował. Odsunął się puszczając, a wręcz wyszarpując rękę z dłoni Collin'a.
-Przepraszam, Col. Dobranoc.-wyszeptał, nie spoglądając w oczy chłopaka i ruszył do drzwi. Rzucił kluczyki na komodę w przedpokoju i chwycił telefon, który tam zostawił. 2 nieodebrane i SMS.
"Hej Lou. Co robisz? Może spotkalibyśmy się? Trochę się nudzę..."
Lou poczuł ciarki na plecach. Minęła go kolejna okazja.
_____________________________________________
Mam nadzieję, że ten rozdział przypadnie Wam do gustu tak jak poprzednie. ♥
UIDFSKLHVIZDSKFIDSHU *-* OMG KIEDY KOLEJNY?? // @SwaggieOfficial
OdpowiedzUsuńOjej, świetny rozdział! Ciekawe czy Lou w końcu się odważy i spróbuje ułożyć sobie życie z Collinem. :D Czekam na kolejny! :)
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział! Louuu zrób ten pierwszy krok do Stylesa a nie do Colina! Przecież wiesz kto jest mężczyzną Twojego życia! A Harry mógLby postarać się o czas dla niego i Lou i może jakoś delikatnie powiedzieć colinowi na meczu że Louis jest jego... To tylko propozyje, nie musisz ich tu zamieszczać. Czekam na next :D
OdpowiedzUsuńco z tego, że ten sms pewnie był wysłany kilka godzin temu? niech rzuca wszystko i jedzie do Harrego grrr.
OdpowiedzUsuńnie lubię Collina, mimo tego, że może równy z niego gościu, to go nie lubię. czemu? bo przeszkadza larremu xd jak mi się zrymowało.
dobrze, że Lou go nie pocałował, umca umca, ale nie lubię Cola jeszcze bardziej przez to, że próbował..
zbliża się mecz i Louis as piłkarz i Harry as cheerleaderka! mam nadzieję przynajmniej
rozdział świetny i już nie mogę się doczekać następnego
całusy xx
O MY GAY! UWIELBIAM TO ASDFGHJ NIE MOGE SIĘ DOCZEKAĆ KOLEJNEGO ROZDZIAŁU :O
OdpowiedzUsuńwłaśnie Harry, you're such an idiot! nie bój się, tylko działaj i idź za głosem serca a nie rozumu! :)
OdpowiedzUsuńchociaż cieszę się, że Harry poznał Collina z Louisem - opowiadanie jest przez to ciekawsze i nie ma wszystkiego od razu wyłożonego na tacy, przez co mogę się ekscytować do woli :P szczególnie przez te niewypowiedziane myśli! rozkminy ich kiedyś zniszczą! i gdyby zarówno Harry, jak i Lou mówili głośno to co myślą, już dawno byliby ze sobą, a tak sytuacja nam się komplikuje, rozwija a przez to Lou nie może spać, a Harry się nabawi wrzodów :P
poza tym ich rozmowy - awwwwww... moje ulubione fragmenty <3
nie muszę chyba dodawać, że kwestia smsa mnie rozwaliła... jestem bardzo ciekawa jak to dalej pociągniesz i jeszcze ten mecz - zapowiada się interesująco!!!
wiem, że to może być wkurzające, ale kiedy będzie nowy rozdział? :)))
buziaki i dużo weny Bejbe! xx
Agnes